Wtórny rynek samochodowy w Polsce wzrasta z każdym miesiącem, pozostawiając daleko w tyle oferty dealerskie. Część z nas odkryła już jednak zalety, jakie niesie wraz z sobą długoterminowy wynajem auta. Mowa tu głównie o klientach zainteresowanych pojazdami sprawdzonymi, które nie wymagają ingerencji z ich strony w trakcie eksploatacji.

Jakie auta zwykliśmy kupować

Polska na przestrzeni ostatnich lat stała się prawdziwą oazą dla aut sprowadzanych. Czy to Warszawa, Sandomierz czy Białystok, wszędzie można spotkać auta z Niemiec, Holandii, Belgii, Szwajcarii – nieco rzadziej z Włoch, Francji i Wielkiej Brytanii. Obecnie polskie prawo dopuszcza możliwość rejestracji pojazdów dostosowanych do ruchu lewostronnego, więc niektórzy ich posiadacze nie silą się nawet na przeprowadzanie tzw. przekładek. Te ostatnie potrafią być skądinąd bardzo kosztowne, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi ingerencja w płytę technologiczną.

Samochody osobowe, które przyjeżdżają do Polski najczęściej cechują się:

  • wiekiem w przedziale 10 – 20 lat,
  • przebiegiem rzędu 150 – 300 tys. km,
  • pojemnością silnika do 2 l.

Do niedawna panował trend masowego sprowadzania diesli, jednak szybko okazało się, że sprzedawcy pozbywają się ich właśnie wtedy, gdy do głosu zaczynają dochodzić usterki typowe stosunkowo nowym jednostkom. Naprawa koła dwumasowego, czyszczenie zaworu EGR (które zazwyczaj kończy się i tak zakupem nowej części), regeneracja turbiny czy wymiana pompowtryskiwaczy to tylko część bolączek nowoczesnych diesli. Kiedy więc polscy kierowcy odkryli ich wady, mniej awaryjne, wolnossące silniki benzynowe wróciły znów do łask.

Przykład reprezentatywny

Typowe auto trafiające do Polski jest oferowane zwykle w cenie 10 – 20 tys. zł. Ma ono na swoim koncie ingerencję blacharsko-lakierniczą i wymaga wkładu początkowego w wysokości przynajmniej kilku tysięcy złotych. Tradycyjnie wymianie podlegają: pasek rozrządu, elementy zawieszenia, hamulce, płyny, opony. Konieczność bardziej skomplikowanych napraw pojawia się choćby w momencie zaobserwowania wycieków oleju, które umknęły uwadze podczas zakupu.

Dziewczyna w wynajmowanym samochodzie osobowym

Z drugiej strony mamy ofertę wypożyczalni samochodów, które kuszą klientów usługą wynajmu długoterminowego. Z pozoru miesięczna opłata rzędu 1000 – 1500 zł może się wydawać wysoka, ale kiedy porówna się jakość samochodu wypożyczonego z tym niskobudżetowym – używanym, a następnie skalkuluje koszty eksploatacji, rachunek nie wydaje się już taki oczywisty. Zryczałtowana cena zawiera bowiem koszty związane z przeglądami, serwisem i ubezpieczeniem. Długoterminowy wynajem auta obliguje jedynie klienta do tankowania oraz nieprzekraczania ustalonego limitu kilometrów (jeśli tak przewiduje umowa). Klient auto wypożyczalni nie musi się również przejmować problemami związanymi ze sprzedażą, która zwłaszcza w przypadku pojazdów leciwych potrafi przysporzyć niemało problemów. Klient zdecydowany na wynajem długoterminowy może wreszcie przesiąść się w każdej chwili na inny pojazd z oferty danej wypożyczalni, jeśli skłoni go do tego potrzeba lub zwykły kaprys.

Zakup czy długoterminowy wynajem auta?

Oczywiście nie można powiedzieć, że zakup samochodu używanego wiąże się wyłącznie ze stratami, a długoterminowy wynajem auta oznacza same korzyści. Obie opcje mają swoje dobre i złe strony, jednak wynajem, traktowany jako inwestycja długoterminowa, cechuje się po prostu mniejszym stopniem ryzyka.

Jeśli uda nam się trafić na używane auto w bardzo dobrym stanie technicznym, z pewnością nie będziemy żałować decyzji o jego zakupie. Jeśli jednak jego bezawaryjność będzie stała pod znakiem zapytania, a dawne uszkodzenia blacharskie zaczną skutkować korozją, warto wziąć wówczas pod uwagę możliwe alternatywy. Jedną z nich jest właśnie wynajem długoterminowy, który zapewnia znacznie szersze możliwości niż transakcja kupna-sprzedaży.

W kolejnym artykule opowiemy szerzej, jakie korzyści mogą wypływać ze współpracy z wypożyczalnią busów. Zapraszamy!

Podobne artykuły
Napisz do nas

Przed przyjazdem prosimy o kontakt telefoniczny w celu umówienia się.

Tekst nieczytelny? Zmień go.